
Generał - Józef Dwernicki
Bitwa pod Poryckiem – bitwa stoczona 11 kwietnia 1831 roku w czasie powstania listopadowego. Rozegrała się między wojskami polskimi a rosyjskimi. Wygrali ją Polacy pod dowództwem generała Józefa Dwernickiego.
Przebieg bitwy
11 kwietnia Dwernicki wysłał dwa dywizjony strzelców konnych do Włodzimierza Wołyńskiego w celach pozoracyjnych. Główne siły korpusu dotarły tegoż dnia do Lachowca, gdzie rozbrojono rosyjską straż pilnującą rekrutów. Kilkudziesięciu z nich zasiliło wojsko polskie.
Pod Poryckiem dostrzeżono większe siły przeciwnika - kargopolski pułk dragonów. Była to przednia straż sił Rüdigera. Jednostką tą dowodził pułkownik Glasenap. Siły polskie wykorzystały atut zaskoczenia. Przeciwko wyjeżdżającemu z lasku plutonowi dragonów posłano 5 plutonów z 4 pułku strzelców konnych, a potem jeszcze dwa szwadrony z 2 pułku ułanów. Polska piechota zajęła Poryck. Nieprzyjaciel został rozbity. Edmund Callier podaje, że stracił on 250 jeńców, 100 koni, 200 sztuk broni. Leon Dembowski pisze jedynie o wziętych do niewoli Rosjanach, wśród których miał być książę Oboleński, poza tym 4 oficerów, 150 żołnierzy i tyleż koni. Według Dariusza Ostapowicza, Rosjanie utracili 40 zabitych, 216 wziętych do niewoli, 240 koni i liczne bagaże. Maciej Trąbski podaje straty rosyjskie następująco: jeden lub dwa szwadrony rozbite, reszta rozproszona, kilkudziesięciu zabitych, 150 jeńców, utracone sto kilkadziesiąt koni, 200 sztuk broni, 100 fur ze zbożem - prawdopodobnie transport do oddziałów walczących w Królestwie. Wśród Polaków ciężko ranny był kapitan Łojewski.
Pierwsze zwycięstwo na Wołyniu Dwernicki uczcił na drugi dzień paradą, w ramach której wręczono ordery Virtuti Militari. W uroczystości brała udział miejscowa szlachta, ale najwięcej - kobiet. Dwernicki wydał tam proklamację wzywającą społeczeństwo Ziem Zabranych do walki.
Porażka uszczupliła nieznacznie siły Rüdigera, ale i tak posiadał on znaczną przewagę nad Dwernickim. Siły Dwernickiego były zbyt słabe, aby go pokonać. Szczupły korpus nie zaimponował również miejscowej ludności, na poparcie której Dwernicki liczył. Plan wzniecenia powstania nie udał się. Nie nastąpił masowy zryw ludności, ochotników wcielano bardzo mało. Wkrótce miało nastąpić spotkanie z głównymi siłami Rüdigera.


















