
3 lutego 1966 w Bombaju zmarł Jam Sahib Digvijay Sinhji. Indyjski Maharadża, który podczas II wojny światowej zapewnił opiekę około tysiącowi polskich dzieci ewakuowanych z ZSRR. Jam Saheb Digvijay Sinhji zbudował z własnych środków finansowych, na swojej ziemi, obok rezydencji duże osiedle mieszkaniowe dla około tysiąca polskich dzieci.
Zapewnił im także pełne utrzymanie - wyżywienie, opiekę lekarską i szkołę. Polskie dzieci nazywały Jama Saheba „dobrym maharadżą”.
"Dobry Maharadża" - przyjaciel Ignacego Paderewskiego, jako jeden z dwóch hinduskich delegatów w gabinecie wojennym Wielkiej Brytanii poznał generała Władysława Sikorskiego. Zapytany przez gen. Sikorskiego, czym Polska mogłaby się odwdzięczyć za przygarnięcie tysiąca bezdomnych polskich dzieci odpowiedział: "W wyzwolonej Polsce nazwijcie moim imieniem którąś z warszawskich ulic". W 2012 r. skwer potocznie zwany Opaczewskim (położony między nitkami ulicy Opaczewskiej w Warszawie) nazwano imieniem Dobrego Maharadży. Jego imieniem nazwano też jedno z liceum w Warszawie na cześć pomocy polskim uchodźcom. Wojenną zawieruchę przetrwało w Indiach około pięciu tysięcy polskich dzieci.
Jam Sahib Digvijaysinhji ur. 1895 - arystokrata indyjski, maharadża północno-zachodniego indyjskiego księstwa Nawanagaru, dyplomata.


















