"Bieg Flagi dla Niepodległej"

„Bieg Flagi dla Niepodległej”, 2.05.2021, w Marcówce nieopodal Wadowic. Patriotyczna impreza, z której dochód przeznaczony zostanie na szczytny cel - leczenie Mgdaleny Sulki. W imprezie tej wzięło udział troje reprezentantów  rymanowskiego Sokoła. Aneta Sokołowska startowała w biegu na  6,4 km, i wywalczyła 3.m. w kat. OPEN kobiet. Erwina Wilusz z ogromną przewagą wygrała klasyfikację generalną nordic walking, również na tym samym dystansie. Nieco mniej szczęścia tym razem miał Marek Sokołowski, który podczas ulewnego deszczu pomylił trasę i został sklasyfikowany na dalszej pozycji.

 

Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej jako święto obchodzony jest 2 maja. Co roku tego dnia Polacy z dumą eksponują flagi na zewnątrz. Każdy z nas może uczcić Biało-Czerwoną poprzez jej wywieszenie np. w oknie lub na balkonie swojego mieszkania czy przed domem. Flaga Polski jest z nami we wszystkich ważnych chwilach. Podczas wydarzeń podniosłych i uroczystych, ale także w dni żałoby po stracie wybitnych i odważnych Polaków, w momentach wzruszeń i radości. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji od lat propaguje zasady prezentowania flagi zgodnie z tradycją i honorem. To w MSWiA powstał specjalny miniprzewodnik „Biało-Czerwona”. Publikacja wskazuje między innymi różnice między flagą a barwami narodowymi. Flaga Rzeczypospolitej Polskiej składa się z dwóch poziomych pasów równej szerokości, białego  u  góry i czerwonego u dołu, w proporcjach 5:8. Powszechny zwyczaj umieszczania napisów i rysunków przez kibiców obserwujących zawody sportowe jest dopuszczalny wyłącznie na barwach narodowych. Te ostatnie nie mają określonych proporcji. Istnieje wiele form eksponowania barw narodowych np. poprzez noszenie ich w postaci biało-czerwonej kokardy narodowej w klapie płaszcza, marynarki lub żakietu. Miniprzewodnik MSWiA przypomina, że na terenie RP flaga państwowa ma zawsze pierwszeństwo przed innymi flagami. Dzień Flagi  został ustanowiony przez Sejm w 2004 roku. To święto, które ma wyrażać szacunek do flagi i propagować wiedzę o polskiej tożsamości oraz symbolach narodowych.

2 maja 1945 r. polscy żołnierze zdobywający stolicę hitlerowskich Niemiec umieścili biało-czerwoną flagę na Kolumnie Zwycięstwa – Siegessäule  oraz na Reichstagu w Berlinie. W latach PRL właśnie w tym dniu zdejmowano, po 1 maja, flagi państwowe, aby nie były eksponowane w dniu zniesionego przez władze komunistyczne Święta Konstytucji 3 Maja

Dochód z imprezy przeznaczony został na leczenie Magdaleny Sulki ze Skawicy, która zmaga się z wrodzoną łamliwością kości typu trzeciego. By móc żyć, a być może stanąć na nogach o własnych siłach, Rodzice skawiczanki o tym, że ich pociecha nie będzie zdrowa dowiedzieli się jeszcze zanim ta przyszła na świat. - Podczas badania prenatalnego USG padło słowo o rozwiązaniu ciąży, gdyż dziecko urodzi się chore, z wadą. W takim przypadku przysługuję legalna aborcja, ale stanowczo odmówiliśmy – wspomina Lidia Chowaniak. Dodaje, że do pierwszych złamań kości doszło u Madzi zanim ta wydała pierwszy krzyk. Ba, miało to miejsce jeszcze gdy znajdowała się w łonie matki. – Jeszcze gdy byłam w ciąży Madzi złamały się kości nóg. Zrosły się „po swojemu”, czyli w zupełnie przypadkowy sposób. Przez to są krzywe i krótsze niż powinny być – opowiada łamiącym się głosem. Dodaje, że teraz kości wciąż łamią się samoistnie. Niekiedy są to mikrozłamania, innym razem poważniejsze urazy. Niektóre uszkodzenia kości widać w badaniu RTG, a innych nie. Tyle tylko, że złamania następują tak często, że nie sposób za każdym razem wykonywać prześwietlenie, gdyż narażałoby to dziewczynkę na przyjęcie zbyt dużej dawki promieniowania. – O tym, że kolejna kość się złamała, a córka cierpi orientujemy się, gdy zaczyna płakać bez wyraźnego na pierwszy rzut oka powodu – mówi.

Rodzice małej Magdaleny wierzą, że ich córka kiedyś stanie o własnych siłach, choć dziś nikt im nie daje takiej gwarancji. By był na to choć cień szansy dziewczynka potrzebuje kosztownej rehabilitacji, a w przyszłości operacji zakładania gwoździ wzrostu. - Nie wszystko podlega refundacji NFZ. Oddałabym wszystkie pieniądze, by nasze dzieci były zdrowe. Rehabilitacja i operacja przekracza nasze możliwości finansowe - mówi Lidia Chowaniak, której córka po niedawnym złamaniu ręki dalej jest na lekach przeciwbólowych i jest unieruchomiona. Jest leczona w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym im. św. Ludwika w Krakowie.

Wrodzona łamliwość kości powoduje nie tylko niekontrolowane łamanie się kości nóg i rąk, które występują często, a zarazem kości bardzo szybko się zrastają. Występuje przy tym ogromna giętkość kości, przez co przybierają one kształty łuków. Madzia urodziła się do tego ze słabo rozwiniętą czaszką, która do tego uległa zdeformowaniu. – Kupujemy poduszki korygujące. Z czasem wykonamy odlew i specjalny kask, by głowa się uformowała. Córka znajduje się też pod opieką kardiologa i laryngologa, gdyż cierpi na niedosłuch – mówi mama dziewczynki.

Wszyscy, którzy chcieliby wesprzeć leczenie Madzi mogą przekazać na jej rzecz środki poprzez internetową zbiórkę na portalu Zrzutka.pl 

 

Dodatkowe informacje

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.